Forum Grupy Rekonstrukcji Historycznej Infanterie-Regiment 73

Forum Grupy Rekonstrukcji Historycznej Infanterie-Regiment 73.


#1 2014-01-26 00:05:30

 Lukas Dahrendorf

Dowódca

Call me!
Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1065
Stopień: Oberfeldwebel
Numer żołnierza: 7

Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Infanterie-Regiment 73 wchodził w skład 19. Infanterie-Division. Udało mi się dotrzeć do zapisu szlaku bojowego tejże dywizji. Oryginał był w języku angielskim. Tłumaczenie oparłem na własnej znajomości języka, a w przypadku wątpliwości konsultowałem się z anglistami oraz sprawdzałem słownictwo ze słownikiem.

W nawiasach kwadratowych podane są moje uwagi.

Niektóre nazwy miejscowości mogą być niezgodne z rzeczywistością - jeśli ktoś zauważy błąd, proszę o zwrócenie mi uwagi.

Mapy, które znajdują się między tekstem są wykonane przeze mnie i są wierną kopią oryginałów.

Oto i tekst:




1 września



19 Dywizja Piechoty

Inf.-Reg. 73: niemiecką granicę przekroczył w Radłowie (Radelsdorf) maszerując w kierunku na Bugaj. I./73 na prawo, II./73 na lewo, a III./73 w formacji głęboko na tyłach.

1./73 i 2./73 maszerowała od 3:15. Pierwsze patrole rozpoznawcze przekroczyły granice o 4:35, a za nimi o 4:45 naprzód podążały pozostałe części kompanii. Z pierwszych domów padły pojedyncze strzały. Bugaj i Ciecułów wzięty. 4./73 znalazła w przygranicznym domu pięć gęsi, które natychmiast zostały ubite.

O 6:15 Inf.-Reg. 73 kroczył drogą Częstochowa-Wieluń nie napotykając oporu ze strony wroga. Na obrzeżach Julianowa Inf.-Reg. 59 rozpoczął wymianę ognia z polskimi cywilami (4/59). Artyleria i ciężka broń nie może utrzymać tempa natarcia i zostaje w tyle. II./73 osiąga obszar na północ od Natolina. I./73 zatrzymuje się na wysokości Zimnowody, od strony zachodniej, aby poczekać na niemogącą utrzymać tempa natarcia resztę kompanii. W Zimnowodzie lokalni mieszkańcy witali ich kwiatami, wodą i okrzykami „Heil Hitler!”

1./73 i 2./73 opuściły wioskę pierwsze i maszerowały w kierunku na wzgórza, gdzie zlokalizowana jest wioska Napoleon. W połowie drogi do wzgórza 1 kompania została ostrzelana z karabinów i karabinów maszynowych z Napoleona i położonych na lewo Parzymiechów. W Zimnowodzie tyły 1./73 atakowane są z domów i dachów. Dachy i domu zostają podpalone, co powstrzymuje ostrzał. Atak na Napoleon został wstrzymany z powodu ciężkiego ostrzału wroga. 1 kompania posuwa się do pojedynczych domów na zachód od Napoleona. 2./73 zalega na otwartym terenie i jest pod ciężkim ostrzałem flankującym prowadzonym z ciężkich karabinów maszynowych znajdujących się w Parzymiechach (około 1500 metrów dalej). Niedoświadczona kompania ponosi duże straty. W tej chwili niezbędne jest wsparcie artylerii i moździerzy, ale one nadal znajdują się w tyle, nie nadążając tempa natarcia.

Kapitan Chill bierze pluton Kerlla i atakuje lewą flanką wzdłuż domostw na drodze do Parzymiechów i zdobywa je po krótkiej wymianie ognia razem z częściami sąsiedniego Inf.-Reg. 59 (pluton Westhofena). Grupa szturmowa brnie aż do cmentarza, po czym skręca na południe i nawiązuje kontakt z 1./73 na zachodzie Napoleona około południa.

Broń przeciwpancerna brnąc naprzód pod ogniem wroga, odpiera atak wrogich czołgów z lewej flanki.

Polska artyleria dołącza do bitwy z Inf.-Reg. 73, który musi się okopać i zatrzymać atak. Kapitan Haupt (szef 6 Kompanii) ginie pod ogniem artylerii.

W wyniku bezpośredniego trafienia w stanowisko dowodzenia ciężko ranny został podporucznik Hoehne, który umiera w czasie transportu na tyły. Kapitan Wolf zastępuje Hoehna. Podporucznik Kerll przejmuje dowodzenie nad 3./73. Pułk postanawia czekać na wsparcie artylerii i ciężkiej broni. Spóźniony III./73, który przebił się przez bagienne zapadliska Liswarty przybywa na miejsce i zostaje umieszczony po prawej stronie II./73. Polskie siły starają się przebić przez lukę o długości 800 metrów między II./73 i III./73.

Atak na drodze Napoleon-Lipie jest zaplanowany na popołudnie. 3./73 na prawo, 1./73 na lewo, a 2./73 jako rezerwa na wzgórzu.

O 14:00 I./73 wspierany przez III batalion Artillerie-Regiment 19 zdobywa polskie stanowiska w pobliżu Napoleona. Szczelinę między II./73, a III.73 zamyka jeden z plutonów I./73. Pułk zajmuje pozycje obronne.

W ciągu nocy kilkakrotnie z domów na tyłach frontu prowadzili ogień polscy cywile. Wszystkie domy spalono lub wysadzono w powietrze. Uzbrojonych cywilów rozstrzelano. Żołnierze są bardzo nerwowi. Wartownicy zastrzelili dwóch żołnierzy niemieckich, których wzięli za wrogów. II./73 okopał się w formacji czworoboku na dużym polu. Szef kompanii Otto, z jego kuchnią polową z 6./73 wsparł swoim przybyciem dopiero około północy. I./73 przemieszcza się do lasu na północ od Natolina, jako rezerwa.

http://i67.tinypic.com/3515mde.jpg



2 września



Z raportów nadesłanych o godzinie 11:00 wynika, że dotarto do Lindowa. Na zachód od Działoszyna 19 Infanterie-Division wraz z 18. Inf.-Div. Przygotowuje się do przejścia mostów na Warcie.

1 leichte Division po wzięciu Wielunia podąża na wschód z wieloma jednostkami rozpoznania w kierunku na Wartę. Osiągnięto Wartę z oddziałami Schützen-Brigade, ale w ciągu dnia okazało się, że mosty na Warcie na wschód od Wielunia są spalone. Wynikało to także z nadchodzących raportów.

W związku ze wszystkimi raportami rozpoznania, Korpus [XI Armeekorps] nie spodziewa się napotkania poważnego oporu wroga w strefie Warty.

19. Infanterie-Division melduje, że o 1:00 III./73 otrzymuje rozkaz do ataku na wzniesienia znajdujące się na północny-wschód od drogi Napoleon-Lipie, po prawej stronie Inf.-Reg. 59. Następnie pułk [Inf.-Reg. 73] powinien osiągnąć Wartę i podjąć wzniesienia znajdujące się po drugiej stronie rzeki.

O 6:10 Niemcy przygotowują ostrzał artyleryjski na Napoleon. Podczas, gdy I./Art.-Reg. 19 przygniata swoim ogniem siły wroga w miejscowości Lipie, 9./73 przedziera się przez pozycje wroga i odpiera go z nich.

W tym samym czasie 10./73 i 11./73 osiąga wzgórze 243,5. Niemieckie moździerze i Infanteriegeschützkompanie prowadzonym przez siebie ogniem powodują wielkie straty w szeregach wroga.

Infanterie-Regiment 74 zdobywa Lipie i atakując od prawej w kierunku na Wartę robi duże postępy. Wszystkie trzy pułki [Inf.-Reg. 59, Inf.-Reg. 73 i Inf.-Reg. 74] formują się następnie w linię.

Ciche odgłosy walki słychać z lewej strony, gdzie walczy sąsiednia 18. Infanterie-Division. W Albertowie niektóre oddziały III./73 i Inf.-Reg. 59, które poszły za daleko w prawo, utknęły. Wioska jest pełna wojsk wroga, a siły własne tkwią w miejscu. Niespodziewanie padają strzały. Zaskoczeni Niemcy w popłochu opuszczają wioskę. Żołnierze natychmiast panikują i ostrzeliwują wieś. Wkrótce niemiecka artyleria i Infanteriegeschützkompanie dołącza do walki otwierając ogień. Kilku oficerów powstrzymuje histerię oddziałów, aby zmaksymalizować ostrzał własnej artylerii, która po 10 minutach dostaje rozkaz otwarcia ognia. Albertów zniszczony, a jego resztki stoją w płomieniach. Wszystko tylko dlatego, że ogień otworzyło kilku cywilów.

W następnej wsi, Stanisławowie, jednostki idące z przodu zostały ostrzelane z domostw ogniem karabinowym. Po podpaleniu zabudowań Niemcy kontynuują marsz.

O 15:15 Inf.-Reg. 73 osiąga Julianów i kontynuuje natarcie z 9 kompanią na przodzie.

W Dąbrowie ogień artylerii nieprzyjaciela zmusza pułk do utworzenia formacji rozproszonej. Niedaleko miejscowości Więcki III./73 zatrzymuje się i zajmuje pozycje. Polska artyleria strzela bardzo celnie. Ogień skierowany jest głównie na pozycje niemieckie. W nocy łodzie i pontony przygotowywane są do sforsowania Warty następnego dnia. Wroga artyleria w ciągu nocy wstrzymuje ostrzał.



3 września



Duże postępy na prawym skrzydle. XVI Armeekorps maszeruje na kierunek Łękawa drogą Bełchatów-Kamieńsk.

Po naprawie mostu w Działoszynie, Korpus [XVI Armeekorps] osiąga drogę Brzeźnica-Wieluń.

19. Infanterie-Division:
Infanterie-Regiment 73: wczesnym rankiem III batalion porusza się w stronę rzeki przez miejscowość Więcki. Gęsta mgła pozwala atakującym na podprowadzenie pontonów do wody o godzinie 5:00. Kiedy pierwsi żołnierze osiągają dobrze przygotowane linie obronne wroga, znajdujące się po drugiej stronie rzeki zauważają, że wróg  je opuścił.

O 6:40 wszystkie oddziały III./73 przekraczają Wartę i zajmują przyczółek w Niwiskach Górnych.

II./73 podąża lasem na południe od miejscowości Nieponie [zapis oryginalny - prawdopodobnie chodzi o miejscowość „Antonie”] zabezpieczając go jednocześnie i zostaje w tyle jako rezerwa dywizji.

Znaleziono olbrzymie ilości polskiej amunicji, która może być z powodzeniem stosowana w niemieckiej broni.

Pionierzy szybko zakończyli budowę mostu na Warcie, ale piasek i obszary bagniste sprawiają, że koniecznym jest, aby pojazdy holowane były przez pojazdy holownicze. Konie będą musiały wspomóc pojazdy w wyjechaniu na stromy brzeg po drugiej stronie Warty.



4 września



Postęp w kierunku na Widawkę.

19. Infanterie-Division: wieczorem dywizja stoi przed sektorem „Widawka/Rakówka”.

Infanterie-Regiment 73: 4 kompania, która znajdowała się na tyłach, wczesnym rankiem zbliża się do Warty i przekracza ją o 9:30.

III./73, jako batalion prowadzący, maszerował od 9:00. Następnie podążyły za nim II./73, I./Art.-Reg. 19, I./Art.-Reg. 55, jako główne wsparcie pułku. I./73 nadal pełni funkcję rezerwy dywizji. Strzelce zostają osiągnięte przez wkroczenie drogą Makowiska-Marzęcice. Stamtąd drogi są już złe i piaszczyste. Pojazdy i konie często grzęzły. Podczas, gdy piechota maszerowała bez większych problemów, konie i pojazdy zostawały w tyle. Ponownie połączą się dopiero o 18:00.

O 11:00 I./73 powraca do formacji pułku i kontynuuje marsz po bardzo złych drogach poprzez Podładzin-Strzelce-Wilków-Sulmierzyce-Antoniew (32 kilometry).

III./73 zatrzymał się w Kucowie, II./73 w Kleszczowie. I./73 znów jest podporządkowane pułkowi i osiąga Antoniew o 21:30.



5 września



Osiągnięcie Bełchatowa i podążanie za dwoma korpusami zmotoryzowanymi.

19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: o 6:00 pułk został postawiony w stan alarmu bojowego i pospiesznie maszeruje w celu przekroczenia Widawki w okolicy młyna w miejscowości Słok. III./73 jest prowadzącym batalionem pułku. Tu pionierzy kończą budowę mostu pontonowego, gdyż wcześniej się tu znajdujący został zniszczony. Artillerie-Abteilung jest gotowy do walk po drugiej stronie rzeki. Pojazdy mechaniczne i zaopatrzenie Artillerie-Abteilung 19 blokują drogę, więc postęp pułku jest opóźniony. W toku poruszania się dalej poszczególne kompanie odnajdują mosty przecinające Rakówkę w Rząsawie. Podporucznik Vilmar prowadzi kompanie 500 metrów naprzód na północ, gdzie jego jednostki zostają ostrzelane z budynków gospodarczych rozlokowanych przy drodze. Szeregowy Kohrs zostaje ranny i umiera kilka minut później. Kapral Tute ginie podczas ataku na domostwa. Kandydat na podoficera-plutonowego [Fahnenjunker-Unteroffizier] Meyer-Lutterloh ginie próbując ratować rannego Kohrsa.

Tymczasem dowódca batalionu przybywa na miejsce i uznaje, że napotkano silną linię obrony wroga po obu stronach miejscowości Księży Młyn. Identyfikuje dużą ilość okopów i kilka schronów. Zauważa, że budowa niektórych schronów nie została jeszcze zakończona.

10./73 zostaje wysłana przez Rakówkę dla rozpoznania terenu wzdłuż drogi.

Na miejsce przybywa dowódca jednostki mówiąc, że przed nimi znajdują się jedynie lekkie siły wrogiej kawalerii, a na zachodzie wojska muszą sobie radzić z cięższymi walkami. Rozkazuje batalionowi natychmiast przypuścić atak. Dowódca batalionu chce poczekać przynajmniej do przybycia lekkiej piechoty i dopóki pluton Sanderhoffa nie będzie gotów do otwarcia ognia. W tej samej chwili wroga artyleria rozpoczyna ostrzał. Około dwóch wrogich baterii celnym ogniem ostrzeliwuje 9./73, 10./73 i 11./73. Ogień flankujący z lasu również nabiera na sile.

W związku z silnym oporem wroga, dowódca batalionu postanawia czekać na wsparcie artylerii. Adiutant jedzie na tyły, aby przywieźć na miejsce obserwatorów artyleryjskich. Stanowiska artylerii odnajduje na pozycjach w okolicy Widawki, lecz nie znajduje tam obserwatorów.

W międzyczasie pluton Stötzela i ciężka broń piechoty rozpoczyna ogień. Celem są pozycje w lesie położonym na lewo od nich. Ostrzał wznieca ogień. Prawdopodobnie wróg swoje okopy wzmocnił słomą. Małe magazyny amunicyjne eksplodują, ale wróg ma ich na swoim stanowisku tylko kilka.

Tymczasem dywizja uznaje, że stanowisko to nie może być wzięte szybko, więc planuje na nie atak.

II./73 zajmuje pozycje w lesie na lewo od Rząsawy i przygotowuje się do ataku.

O 17:00 pułk rozpoczyna planowany atak. Most przy młynie w Słoku jest zniszczony. Żołnierze przekraczają rzekę mostem zbudowanym przez pionierów. Wkrótce 5./73 i 6./73 jeszcze przed Rząsawą zostają ostrzelane na otwartym obszarze pozbawionym osłony.

Gdy tylko kompanie III./73 zaczynają atak, ciężka artyleria wroga rozpoczyna ostrzał z Rząsawy. Artyleria przeciwnika systematycznie ostrzeliwuje wszystkie kompanie pułku. Polska artyleria i ogień broni maszynowej pokrywają ogniem cały teren. Kapral Dittmar (1 kompania) jest ranny. Szeregowy Küker (2 kompania) ginie trafiony bezpośrednio pociskiem artyleryjskim.

Ogień wroga jest wyjątkowo celny, lecz działa strzelają zbyt wolno. Po pierwszej salwie kompanie mają czas na zmianę stanowisk.

Niemiecka artyleria dywizyjna zaczyna odpowiadać ogniem. Dwa plutony piechoty nie prowadzą ognia, bowiem zmuszone są wciąż zmieniać pozycję, będąc stale trafianymi.

Gdy zaczyna się ściemniać, dowódca postanawia podjąć szybką decyzję i nakazuje atak okrążający, który ma przeprowadzić 9 kompania. Atak rozdziela wrogie jednostki, dzięki czemu 10 kompania robi postępy. Wróg ponownie zaczyna ostrzał ciężkiej artylerii.

O 18:45 cele w Księżym Młynie wzięte. Dowódca batalionu i jego adiutant poruszają się naprzód w celu dokonania kontroli pozycji. Drużyna Dierssena (10 kompania) zabezpiecza lewą flankę, gdyż wróg wciąż strzela z niektórych gospodarstw. Po zachodzie słońca III./73 cofa się o 300 metrów na wypadek, gdyby wróg chciał ich dosięgnąć ogniem artylerii. Księży Młyn jest zniszczony. Zdaje się, że wróg się wycofał.

II./73 na lewym skrzydle nie był w stanie przekroczyć Rakówki.

W nocy nieprzyjaciel kontynuuje ogień z gospodarstw rolnym przeciw wszystkiemu, co tylko rusza się po drugiej stronie mostu.

Po północy dwa lekkie działka artyleryjskie otrzymały rozkaz otwarcia ognia. Niszczą domostwa, z których prowadzony jest ogień.

I./73: o 6:30, w ramach powrotu do formacji pułku, batalion maszeruje przez Kleszczów i kontynuuje marsz w kierunku na Grocholice. Podczas marszu przez las na południe od Widawki, dowódca korpusu generał von Leeb przyjeżdża i sprawdza stan batalionu. Po krótkim odpoczynku w południe, batalion zostaje skierowany w stronę młyna w Słoku. Batalion otrzymuje rozkaz przygotowania się do ataku. Stanowiska usytuowane między Widawką, a Rakówką i na północ od niej są silnie ufortyfikowane.

Atak powinien rozpocząć się o godzinie 17:00 na drodze do Grocholic z III./73 po prawej i II./73 po lewej stronie, podążając zaraz za I./73.



6 września



19. Infanterie-Division

Infanterie-Regiment 73: w nocy nieprzyjaciel wycofał się z pozycji na Rakówce. I./73 jest podzielona na dwie grupy, które powinny wspierać atak II./73 i III./73.

O 4:00 kapitan Chill zabrał 2 kompanii pluton MG i pluton moździerzowy. 4 kompania przenosi się do obszaru za lewym skrzydłem II./73, ale nie może nawiązać z nim kontaktu. Chill postanawia rozpocząć atak nie czekając na kontakt z 2 batalionem i przekracza Rakówkę, potem przez Oleśnik dochodząc do zachodniej drogi na Grocholice, nie napotykając wroga. Pułkownik von Gündell i jego adiutant Philippi również biorą udział w natarciu. Zauważono, że wróg opuścił bardzo dobrze przygotowane pozycje obronne.

Po prawo grupa pod dowództwem kapitana von Schmelinga z 1./73, 3./73 i resztą 4./73 posuwa się naprzód, przekracza Rakówkę i osiąga szczyty na wschód od Grocholic, także nie napotykając oporu wroga.

Pułk zaczyna posuwać się w kierunku Bełchatowa. I./73 dociera na miejsce około południa. Żołnierze myją się i czyszczą mundury, gdyż lokalna społeczność jest bardzo przyjazna.

II./73 maszeruje po drodze z Rząsawy na północ, kiedy nagle daje się słyszeć głośny huk detonacji. Nim dwie kolumny przebiły się do miasta, szeregowy Prüser z 6 kompanii stąpnął na minę i zginął. Pole minowe nie zostało wcześniej rozpoznane.

O 14:00 I./73 wymaszerował z Bełchatowa. W Kałdunach II./Artillerie-Regiment 19 ostrzeliwał wrogą artylerię i broń przeciwpancerną przez 15 minut zmuszając wroga do wycofania się. Droga w wyniku posuwania się wojsk została zablokowana, co opóźniło dalsze posunięcia. I./73 osiągnął Suchcice tego samego dnia (25 km). Kontakt z wycofującym się wrogiem był sporadyczny.

Przez kolejne dni (6-10 wrzesień) pułk maszeruje z wysoką prędkością bez walki. Dziś pułk zakończył marsz w okolicy Huty, 15 kilometrów od Piotrkowa Trybunalskiego.



7 września



19. Infanterie-Division

Infanterie-Regiment 73: pułk maszeruje drogą Mąkoszyn-Srock na północny-wschód w stronę Łaznowskiej Woli.

3./73 i oddziały 14./73, oraz niektóre grupy karabinów maszynowych odłączone zostały od swoich oddziałów i wcielone do rezerwowego 19 oddziału przeciwpancernego (Kdr.Pz.Abw.Abt.19) pod komendę podporucznika Marcksa.

I./73: o 7:30 batalion rozpoczyna marsz i osiąga linię kolejową Piotrków-Skierniewice. Wielu cywilnych uchodźców blokuje drogi. Batalion maszeruje drogą Wola Makocka-Mąkoszyn. Docierając do Mąkoszyna około południa odpoczywa przez dwie godziny. Po południu batalion kontynuuje drogę do Zamościa w stronę Czarnocina. Chociaż żołnierze batalionu są wyczerpani, muszą kontynuować marsz do niemieckiej wioski Grüner Wald [pol. Wola Łaznowska], gdzie będą mogli odpocząć w godzinach wieczornych. Po dotarciu na miejsce zostali przywitani okrzykami „Heil Hitler!”. Przemaszerowali 40 kilometrów.



8 września



19. Infanterie-Division

Inf.-Reg. 73:  pułk kontynuuje marsz przez Wilkucice-Budziszewice [z tekstu nie wynika, czy chodzi o Wilkucice Małe, czy Wilkucice Duże] w obszar Węgrzynowic.

I./73: od 7:30 batalion maszeruje jako czoło pułku. I./Artillerie-Regiment 19 pod dowództwem majona Schuncka służy za wsparcie. Wiodąca kompania piechoty (2 kompania) zatrzymuje się na stacji w Rokicinach na linii kolejowej Piotrków-Skierniewice, gdzie wszystkie kompanie dokonują inspekcji torowiska. Pojawiły się pogłoski, że Polska skapitulowała. 2 kompania z tej okazji wypija piwo, które żołnierze znaleźli w pobliskim magazynie. Wkrótce jednak otrzymują rozkaz do kontynuacji marszu na Wilkucice [brak jednoznacznych informacji co do tego, czy chodzi o Wilkucice Małe, czy Wilkucice Duże] poprzez Jankówek. Tam samolot zrzuca wiadomość, że zbliża się do nich polski batalion, a Niemcy [pierwszy batalion] ma się przygotować do obrony.

O 15:00  batalion kontynuuje przekraczanie drogi kolejowej w stronę Eminowa i osiąga Węgrzynowice o godzinie 17:30. Przemaszerowali 20 kilometrów.

Podczas przekraczania linii kolejowej wykryty został wrogi oddział rozpoznawczy, ale wysłana przeciw niemu grupa pod dowództwem podporucznika Reutera nie była w stanie go dogonić.

Stałe marsze powodują wiele urazów stóp. Kontrola stóp w batalionach wykazała, że 60-70 żołnierzy na kompanię cierpi na różnego typu uszkodzenia stóp. Żołnierze ci są przewożeni na wozach i pojazdach należących do kompanii, a później na doraźnie organizowanych wozach konnych, które są rekwirowane ludności lokalnej.



9 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: pułk maszeruje w okolice Głuchowa, 12 kilometrów na zachód od Rawy. Gdy tylko pułk osiągnął obszar miasta, III./73 zajął pozycje na zachodzie, aby zablokować drogę wrogim jednostkom kawalerii, które wycofują się przed drużyną Marcksa. Gdy tylko ogień otworzyła artyleria, wrogie jednostki wycofują się na północ. III./73 może w nocy odpocząć.

I./73: dzielnica w Węgrzynowicach. Batalion formuje z batalionem zmotoryzowanym odrębny oddział (3./73, kilka drużyn MG z 1./73 i 2./73). podlegającej grupie uderzeniowej majora Marcksa. Ta część grupy uderzeniowej dywizji dowodzona przez pułkownika Schmidta. Wraz z nimi współdziała 1 kompania 59 Pułku Piechoty, 3 kompania 19 Batalionu Pionierów, II batalion 67 Pułku Artylerii, oraz 4./Fl.36 [skrót „Fl.” jest mi nieznany. W związku z tym nie jestem w stanie określić formacji].

O 9:00 I./73 maszeruje w kierunku na Głuchów. W Józefinie, przed Głuchowem, planowany jest odpoczynek nad rzeką Rawka. Jednakże XI Korpus Armijny wydaje rozkaz, aby kontynuować bez przerwy i podjąć marsz z Głuchowa na północ, by odciąć siły wroga w Borysławiu, oraz na zachód od tej miejscowości.

O 14:00 batalion przechodzi przez Bluchnow [pisownia oryginalna, miejscowość niezidentyfikowana] i kontynuuje marsz na północ bez wsparcia. 2 kompania prowadzi batalion do Michowic.

W południowej części Michowic dowódca batalionu wydaje rozkaz, że 2./73 ma przekroczyć granice miasta w kolumnie rozproszonej z lewej strony na wysokości północno-zachodniej, oraz prawej strony od drogi do Borysławia. Dołączona zostanie do nich grupa moździerzy z 4 kompanii, oraz kilka mniejszych grup [z tejże].

Porucznik Wahlstab i porucznik Schubert ruszają do Borysławia w swoim samochodzie i strzelają do uciekających polskich żołnierzy. Jak tylko 2 kompania wkracza do Borysławia, zdobywają dwa działa polowe, jeden karabin maszynowy i dziewięć koni w zachodniej części. Na północy wycofujące się siły polskie nie mogą być dalej ścigane ze względu na zapadający zmrok.

Batalion kontynuuje marsz drogą z Jasienia do Skoczykłodów, które osiągnął około 23:00. Tego dnia przeszedł 40 kilometrów.

3./73: o 9:00 przyjeżdżają samochody kompanii, a od 10:30 rozpoczyna się marsz. Na północ od Tomaszowa ruszają przez Rawę [najprawdopodobniej chodzi o Rawę Mazowiecką] i Białą (przerwa około 12:00) w kierunku na Grojec [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Grójec], który osiągają około 17:00. Kompania zajmuje pozycje poza miastem. Poszczególni żołnierze zostają odesłani w celu organizacji pożywienia. Wracają z trzystoma jajkami, dwoma beczkami piwa, winem i grogiem. Chleb przywieziony został trochę później w godzinach wieczornych.



10 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: pułk maszeruje w kierunku na Białą drogą przez Rawę [najprawdopodobniej chodzi o Rawę Mazowiecką]. Teren między Rawą [najprawdopodobniej chodzi o Rawę Mazowiecką], a Białą, jest piaszczysty i najtrudniejszy, na jaki dotychczas trafiono. Po osiągnięciu Białej pułk maszeruje na Wilków, gdzie zostaje na noc. Przychodzi poczta polowa.

I./73: o 7:30 batalion rozpoczyna marsz i dołącza do reszty dywizji na południe od dużej drogi na Rawę Mazowiecką.

O 11:00 batalion maszeruje przez Rawę [najprawdopodobniej chodzi o Rawę Mazowiecką]. Zauważono wielu Żydów, którzy stali wokół. Żandarmeria polowa bierze ich do sprzątania i wykonywania innych prac.

Dom stojący na wylocie z miasta, a który został zniszczony przez bombę, powoduje zator i zatrzymuje postęp batalionu na godzinę. Batalion zatrzymuje się na rynku. Punkt zborny dla więźniów cywilnych został ustalony. Kilka tysięcy jeńców wojennych prowadzonych jest przez miasto. Z raportów wynika, że zostali przechwyceni przez dywizję pancerną, która jechała w kierunku na Warszawę.

O 12:30 batalion maszeruje w kierunku na Kałów, który osiągnął około 14:00. Wtedy też zorganizowano przerwę. Drogi wciąż złe. Dużo kurzu i pyłu utrudnia marsz. Strome brzegi Białki spowodowały, że większość pojazdów utknęła, co spowodowało dłuższy postój. Biała Rawska osiągnięta została wieczorem. Po krótkim odpoczynku batalion kontynuował marsz na Wilków, który osiągnięty został około północy, po wyczerpującym, czterdziestokilometrowym marszu. 1 kompania i niektóre pojazdy dotarły do Wilkowa później, dopiero około 3:00.

3./73: odłączony od batalionu odpoczywa w miejscowości Grojec [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Grójec].



11 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: pułk przesuwa się na północ. Rozpoznanie pułku raportuje, że w lesie na wschód od Osuchowa znajdują się oddziały wrogie.

Dowódca pułku nakazuje prowadzącemu III./73 blokować drogę od lasu do Osuchowa, gdy w tym samym czasie I./73 ma za zadanie oczyścić las z południa na północ wzdłuż drogi.

I./73: Podubka o 5:30. Od 6:30 marsz na północ. Należy wyeliminować siły wroga w Mszczonowie. Oddziały A.-R. 19 i A. R. 55 maszerują wraz z batalionem.

11:00 Bobrowce wzięte.

O 12:00 prowadzący III batalion Inf.-Reg. 73 ma kontakt z wrogiem w Osuchowie. Batalion donosi o siłach wroga znajdujących się w lesie na południowy zachód od Osuchowa. I./73 otrzymuje rozkaz, aby usunąć wroga z lasu od północy.

Batalion [I batalion] ma tylko 1, 2 i 4 kompanię, gdyż trzecia nie wróciła jeszcze z utworzonej wcześniej grupy mobilnej.

Od prawej 1 kompania (von Schmeling). Od lewej 2 kompania (Chill). Każda kompania otrzymuje pluton MG i grupę moździerzową od 4 kompanii, jako wsparcie. 2 kompania musi odłączyć trzeci pluton, jako zapewnienie rezerwy dla batalionu. 1 kompania posiada kontakt z III./73, który od prawej strony maszeruje drogą z Osuchowa na Strzyże.

Las ma około 1500 metrów szerokości. Gdy tylko kompanie weszły do lasu dostały się pod ciężki ostrzał piechoty wroga. Większość ognia pochodzi z lewej strony. Aby powstrzymać ten ostrzał, większa część z 1 kompanii i 1 plutonu drugiej kompanii pod dowództwem sierżanta Höfera skręca w lewo i atakuje powoli wycofujące się wojska polskie. Piechota i strzelcy wyborowi wroga powodują znaczne straty. Skręcająca w lewo 1 kompania zbliża się do sektora, w który ma się zatrzymać. Kapitan Chill ze swoją kompanią piechoty, podporucznik Reuter z 2 plutonem, grupą MG i plutonem z czwartej kompanii pod dowództwem podporucznika Westhofena podążają za tą kompanią. Kontakt wzrokowy z 1 kompanią musi zostać nawiązany, zanim wróg otworzy ogień i spowoduje znaczne straty. Ze względu na gęste zarośla nie można użyć MG. Chill postanawia rozpocząć szturm piechoty, aby oczyścić sektor z wrogich jednostek. Z okrzykiem „hurra” 40 żołnierzy rozpoczęło atak na wroga, strzelając ze wszystkich dostępnych broni. Polscy żołnierze zostali zepchnięci i wycofują się w głąb lasu. Plutonowy Andrä jest ranny, a szeregowy Knoop, ordynans kapitana Chilla, zginął podczas tego ataku.

Teraz grupa szturmowa spycha wroga do skraju lasu od zachodniej strony kościoła w Osuchowie i nawiązuje kontakt z III batalionem, który powinien podjąć wzgórza na północny zachód od Osuchowa, bardziej na wschód. Tu spotyka starszego sierżanta Schuberta z MG i plutonem 4 kompanii, który został dołączony do 1 kompanii, ale stracił z nim kontakt. Sprawdzono informacje na mapie i kompasem. 1 kompania miała się znajdować w miejscu spotkania grup [tychże]. Grupa szturmowa dołącza do 2 kompanii.

Podporucznik Reuter z 2 plutonu 2 kompanii wraz z 2 kompanią zdobywają wzgórze 206. Polscy żołnierze na skraju lasu zostali wykryci i ostrzelani.

O 13:25 grupa Chilla osiąga wzgórze 206 i referuje sytuację do batalionu przez radio. Aby zabezpieczyć linię, skierowano 5 CKM w stronę Strzyżowa i 5 w kierunku lasu. Na pytanie o miejsce pobytu 1 kompanii nie można odpowiedzieć, ponieważ nie można było nawiązać z nią kontaktu w toku bitwy.

Dowódca batalionu jest bardzo zaniepokojony sytuacją 1 kompanii, oraz z powodu wiadomości od podporucznika Kuhlmanna, dowódcy plutonu 1 kompanii.

Informuje on o 12:45: „kapitan von Schmeling zaginął. Przejąłem dowodzenie nad kompanią. Nie jestem w stanie się przebić, ani też utrzymać pozycji. 10-12 ludzi zabitych. 10 rannych. Wróg atakuje z lewej flanki. Potrzebne natychmiastowe wsparcie”.

Po południu ostrzał w lesie maleje. Kwatera dowodzenia kompanii ustawia się na wzgórzu 206. Nagle duża grupa kawalerii polskiej wycofuje się z lasu i ucieka. Niektóre karabiny maszynowe strzelają kilkoma seriami w ich stronę.

O 14:00 nadchodzi wiadomość od kapitana Schmelinga: „do I batalionu! Grupa szturmowa von Schmelinga utworzona jest z oddziałów 1 i 2 kompanii rozbiła o 12:45 silny oddział polskiej kawalerii. Zdobyto 4 karabiny, kilka karabinów maszynowych z wyposażeniem, 50 koni, a ponadto wzięto 27 jeńców. Pozycja na północnej krawędzi lasu i północny-zachód od Osuchowa. Las jest wolny od wroga. Zabezpiecza się pozycje w północno-zachodnim rogu lasu.

Oznacza to, że von Schmeling wypierał wroga z lasu i wziął w niewolę pozostałe siły, które ulokowane były na północnym skraju lasu. Walka ta była dziś wielkim sukcesem. Ogółem batalion pojmał 300 żołnierzy polskich, zdobył 10 CKM, 150 koni, oraz baterię złożoną z czterech dział kalibru 7,5 cm.

Dowódca pułku wizytuje wzgórze 206, aby złożyć gratulacje za wspaniały sukces.

Starszy strzelec Grete (dowódca grupy) został odcięty od swojego plutonu. Prowadząc swoją grupę przez las zastrzelili kilku polskich żołnierzy, jednego oficera artylerii, a ponadto przejęli baterię wroga.

Późnym popołudniem kompanie rozpoczynają reorganizację swoich plutonów. Rannych i zabitych przetransportowano pod opieką doktora Beulshausena.

Z raportu jednego z pojmanych podpułkowników Wojska Polskiego wynika, że w lesie stacjonowała kawaleria, oraz około 1000 żołnierzy, którzy znajdowali się tam od kilku dni.

O 18:30 batalion maszeruje przez Strzyże do Gnojna na wschód od Mszczonowa. Przemaszerowano 25 kilometrów. Oddzielona 3 kompania dołącza do batalionu w Bielanach.

3./73: rano następuje sprawdzenie broni i ekwipunku przed nadchodzącym zadaniem. O 12:00 jednostka rozpoczyna marsz. Po godzinie osiągnięta zostaje miejscowość Chudolipie, którą zajął Inf.-Reg. 59. Sporadycznie słychać ogień piechoty. Kompania zostaje tam do 18:00. Wielu żołnierzy polskich poddaje się kompanii. Wieczorem, około godziny 20:00, kompania powraca do batalionu.

http://i68.tinypic.com/142wviw.jpg



12 września



19 Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: maszeruje zaraz za Inf.-Reg. 59 poprzez zniszczony Mszczonów w kierunku na Żyrardów, skąd ogień przeciw oddziałom wroga walczącym z XIII Korpusem Armijnym prowadziła artyleria.

Większość pułku osiąga okolice Drzewicza przekraczając Żyrardów od wschodu.

I./73 wkracza do Żyrardowa w hełmach i z bagnetami na karabinach, aby zniechęcić ludność cywilną przed strzelaniem do żołnierzy niemieckich. Batalion strzeże miasta także w nocy.

O 8:30 batalion formuje się poza Mszczonowem i wchodzi do mocno zniszczonego miasta. Batalion słyszy plotki, że w nocy polscy cywile i żołnierze Wojska Polskiego zaatakowali odpoczywającą jednostkę pancerną. Widzą zniszczony czołg i pięciu poległych żołnierzy niemieckich. W ogrodach leży wielu okaleczonych Volksdeutschów. W ramach odwetu miasto zostaje ewakuowane i całkowicie spalone. Ze względu na duże natężenie ruchu batalion ma odpocząć na rynku.

O 13:30, po otrzymaniu zaopatrzenia, batalion maszeruje w kierunku na Żyrardów. Przemaszerowano 21 kilometrów. W Żydardowie tysiące cywilów zostało zgromadzonych na placu na południe od miasta. Ponieważ wojska niemieckie zostały ostrzelane z budynków fabrycznych, cywile muszą tą noc spędzić na zewnątrz. Batalion otrzymuje rozkaz zabezpieczenia miasta i zapobiegania grabieżom. 2 kompania odkrywa dobrze ukryty magazyn paliwa na stacji kolejowej. Noc jest spokojna.



13 września



19.Inf.Div.

Inf.-Reg. 73: pułk jest przesunięty w obszar 7 kilometrów na południowy-wschód od Sochaczewa do obrony flanki dywizji, która atakuje w kierunku na Sochaczew.

Stały ogień artylerii nieprzyjaciela w nocy z 13/14 września. W celu zabezpieczenia flanki pułk jest ustawiony z I batalionem w Bielicach, III batalionem w miejscowości Skotenik [pisownia oryginalna, miejscowość niezidentyfikowana] i II batalionem w Kaźmierowie.

I./73: o 7:30 batalion wymaszerował na północny-zachód. Cywile Żyrardowa wrócili do swoich domów. Około 35.000 osób było tej nocy strzeżonych. Szeregowy Lohmann pomógł odebrać kilka porodów podczas jego warty. W Wiskitkach batalion powziął dłuższy odpoczynek, po czym kontynuował marsz na Bielice. Żołnierze wzięli zaopatrzenie z jednej z wielkich farm. Po raz ostatni w czasie Kampanii Wrześniowej ukaże im się na niebie polski samolot rozpoznawczy. Został zaatakowany z broni przeciwlotniczej – bez powodzenia.

Dowódca odwiedza batalion na około trzydzieści minut i zostaje poinformowany o stanie jednostki.

Późnym popołudniem batalion przechodzi do pozycji w obszarze Bielice. Przemaszerował 15 kilometrów.

3./73: 3 kompania z jednym działem przeciwpancernym, plutonem granatnika i kompanią pionierów dołączona zostaje do Inf.-Reg. 59, aby blokować drogę Sochaczew-Warszawa i odpierać wszelkie próby przełamania. Pod dowództwem podporucznika Temme, kompania maszeruje od godziny 17:00. Około godziny 20:00 kompania dociera na miejsce, w którym należy zablokować drogę. Wokół znajdują się zniszczone wozy, sprzęt i zabite konie w rowie. Kompania zajmuje pozycję z 2 i 3 plutonem na drodze, oraz 1 plutonem (pełniącym rolę rezerwy) 200 metrów za nimi. Natychmiast próbowano nawiązać kontakt z A.-R. 19. Pionierzy przyjechali później, około 22:00. Oddziały CKM chroniły pionierów, którym dowódca grupy polecił zabezpieczyć zaporami minowymi kilometrowy odcinek. Polskie karabiny maszynowe sporadycznie ostrzeliwują pozycje. Reszta nocy jest spokojna.



14 września



19. Inf.-Div.

Wszystkie oddziały umieszczone zostały wzdłuż rzeki Bzura. 4 Dywizja Pancerna po prawej zamyka ostatnią lukę w okolicy Sochaczewa.

Inf.-Reg. 73: stały ciężki ogień artylerii wroga w nocy z 13/14 września. Dywizja reorganizuje swoje stanowiska nad Bzurą i przesuwa sztab pułku wraz z III./73 do Orłowa (6 km na południe od Sochaczewa). Podczas, gdy I./73 zabezpiecza obszar Żyrardowa, III./73 dociera do Bolimowa, jako rezerwa Korpusu [XI Korpusu Armijnego].

I./73: w nocy z 13/14 września starszy szeregowy Gerte z oddziałem rozpoznania zostaje wysłany na rekonesans na obszarze 5 km na północ od drogi Sochaczew-Warszawa. Po 3 godzinach wraca i stwierdza, że obszar jest wolny od wroga. Podporucznik Schwenke, który wrócił ze sztabu, zostaje wysłany z grupą rowerową na rekonesans w obszar Feliksowa do miejscowości Mokas. Wraca rano i również melduje, że nie miał kontaktu z wrogiem. Z Mokrasu wysłał wiadomość o 9:05.

W nocy sporadycznie dało się zasłyszeć ogień wrogich CKMów. 3 kompania wraca z rozpoznania i informuje, że dwa [prawdopodobnie] czołgi niemieckie wpadły na ich zaporę minową, przez co musiały zostać później zniszczone.

Resztę dnia kompanie poświęcają na pranie ubrań. 4 kompania przenosi się do miejscowości Budki, a 2 kompania do gospodarstwa Pawłówek. Jedzenie przybywa o 11:30, razem z rozkazem wymarszu.

3./73: poranek cichy i spokojny. Żołnierze zorganizowali pomidory i cebule z pobliskich domów. O 9:30 kuchnia polowa dostarcza kawę. Nagle piechota wroga otwiera ogień. Po pierwszym szoku wszystkie plutony otwierają ogień, anie nie mogą odeprzeć wroga. Kapral Kruse (umrze później w wyniku ran) i szeregowy Bagusch są ranni, ale mogą prowadzić ogień. Ostrzał z dwóch stron sprawia kompanii wielki kłopot. Około 10:30 niemieckie czołgi przyjeżdżają z kierunku Sochaczewa. Przyłączają się do walki ogniowej, aby pomóc odepchnąć przeciwnika. SS-Verfügungstruppe ściga wroga. Jeden z czołgów wjeżdża na zaporę minową i jest uszkodzony.



15 września



19 Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: dziś dla pułku rozpoczyna się bitwa nad Bzurą. W związku z tym, że wydaje się, że wróg wycofał się ze wschodnich brzegów Bzury, dywizja dostaje rozkaz ustawienia pozycji z Inf.-Reg. 73 po prawej i Inf.-Reg. 74 po lewej.

Pułk przekracza Bzurę popołudniu z I./73 z prawej, II./73 w środku i III./73 po lewej. W bagnistym terenie bataliony tracą jednak kontakt ze sobą i z sąsiednim pułkiem po lewej stronie, który (jak się przypuszcza) jest w północnej części lasu. Bataliony są bardzo rozproszone, a stanowiska kompanii nie tworzą stałej linii obrony. Wieczorem luka między I./73, a II./73 wynosi prawie 1000 metrów.

I./73: około 15:00 batalion przechodzi przez Sochaczew od południa i kontynuuje marsz drogą Bielice-Orłów-Gradów do miejscowości Biskupi [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Kozłów Biskupi]. Z kościoła w tym mieście widać było całą okolicę Bzury. Pionierzy zbudowali już kładkę i pracują przy budowie większego mostu przez Bzurę. 2 kompania przekracza rzekę kładką i otrzymuje rozkaz natarcia w kierunku Erminowa. Pułk otrzymał rozkaz utworzenia przyczółka na północno-zachodnim brzegu Bzury między Sochaczewem, a Dębskiem. I batalion ma chronić prawą flankę od północy i północnego-zachodu. 1 kompania jest rezerwą pułku i otrzymuje specjalne rozkazy.

Batalion ustawił 3./73 po prawej, a 2./73 po lewej. Kompanie te utworzyły silną pozycję obronną, wspieraną przez dwa plutony kaemistów i dwie grupy moździerzy z 4 kompanii.



16 września



19. Infanterie-Division: utrzymuje przeprawę mostową na północny-zachód od Suchej.

Infanterie-Regiment 73: w nocy z 15/16 września wróg atakuje II batalion od frontu. Główny atak skierowany jest bezpośrednio w kierunku sztabu batalionu, który to batalion wypełnił lukę między 6./73, a 7./73, posiadających jedno MG i grupę moździerzową. Gospodarstwa rolne, w których znajdował się sztab batalionu, zostały okrążone, a ataki wroga odpierane są w walce na niewielkim dystansie.

Podczas ataku na II./73 wróg kieruje się także na jego sąsiada, III./73, który atakowany jest także w lesie.

We wczesnych godzinach rannych wróg znów rozpoczyna swój atak na północnym skraju lasu. W świetle dziennym 11 kompania może dołączyć do działań defensywnych.

Kandydat na podoficera-plutonowego [Fahnenjunker-Unteroffizier] Bode odkrywa, że wroga piechota podchodzi bardzo blisko 9./73. Wrodzy żołnierze zostają zastrzeleni kilkoma salwami. W tej samej chwili wróg rozpoczyna atak na 11 kompanię. Bode natychmiast przechwytuje broń wroga i odpiera atak. Kolejny atak na 9./73 również zostaje odrzucony bronią maszynową.

Teraz ciężka artyleria dywizyjna jest już dostępna. Obserwatorzy artylerii nie byli w stanie nawiązać kontaktu, więc ogień kierowany jest przez radiostacje batalionowe.

Tymczasem światło dziennie poprawia sytuację II./73. 5./73 dostaje rozkaz do kontrataku i spycha wroga w tył około godziny 5:00. Podporucznik Simons prowadzi kontratak plutonu Kreuslera i ratuje sztab, 8./73 i 13./73.

Wróg zdaje się cofać na północ od plutonu Kreuslera, który kontynuuje atak. Wkrótce wróg zaczyna stawiać opór i zatrzymuje postęp plutonu. Podporucznik Simons, plutonowy Fontaine i podporucznik Kreusler giną. II./73 traci w okolicach Bronisławowa 25 ludzi.

Panuje się, że oddziały 1. Panzer-Division atakują na kierunek Rybno drogą na lewym skrzydle pułku. Pułk ma na celu dołączyć do ataku z II./73 po lewej i I./59 po prawej. I./73 winien dołączyć do atakującego z prawej I./59. Atak rozpocznie się, gdy przybędzie 1. Dywizja Pancerna.

Gdy tylko II./73 ustawia się za III./73, wróg zaczyna atak. Zostaje on odepchnięty przez czołgi 1. Dywizji Pancernej. Natychmiast potem II./73 rozpoczyna pościg za przeciwnikiem. 10./73, która była w rezerwie, nie może się cofnąć. Ataki wojsk pancernych skręciły zbyt głęboko w lewo. Stracono kontakt ze wszystkimi czołgami. Wkrótce 10 kompania zostaje sama na zachód od Konstantynowa i zostaje sparaliżowana ogniem nieprzyjaciela.

11 kompania oczyszcza Konstantynów i popycha 10 kompanię w przód. Porucznik Grün został raniony odłamkami granatu. Umiera w dwa tygodnie później. Podporucznik Vilmar dowodzi kompanią do końca 1939 roku.

Tymczasem atak II./73, który zgodnie z pierwotnym planem winien podążać za III./73, osiąga zamierzone cele. Wkrótce jednak batalion zostaje ostrzelany przez wroga i musi odpierać silne ataki wroga.

Atak 1. Dywizji Pancernej zatrzymał się w okolicy Jeziorka. Po rozwinięciu prawego skrzydła pułk otrzymuje rozkaz ataku na Witonię [lewy dopływ Bzury] na północ od D. Szwarozin [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Szwarocin (z tekstu nie wynika, czy Nowy Szwarocin, czy Stary Szwarocin]. Krótko po wschodzie Słońca I./59 po prawej i III./73 po lewej rozpoczyna planowany atak. Ponieważ trasy szturmu kompanii krzyżują się na wzniesieniach na północ od Konstantynowa, spotykają się tam z najzacieklejszą obroną i ciężkim ostrzałem defensywnym wroga od strony D. Szwarozin [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Szwarocin (z tekstu nie wynika, czy Nowy Szwarocin, czy Stary Szwarocin], oraz dużego parku zamkowego [zapewne chodzi o pałac w Szymanowie]. Kompanie przemierzają 400 metrów, nim trafiają na pozycje wroga i zostają sparaliżowane ciężkim ostrzałem. Po rozpoczęciu walk, kompanie zostają cofnięte przez flankę na pozycje wyjściowe.

I./73, która powinna przystąpić do ataku z I./59 czeka na atak wojsk pancernych i batalionu 59 pułku, który jednak nie nadchodzi. Po godzinie od rozpoczęciu ataku, batalion decyduje się na przyłączenie się do walki. Batalion swój atak rozpoczyna od samodzielnego szturmu na Lubiejew i zajmuje miasto biorąc do niewoli 100 żołnierzy wroga. Z powodu kontrataku wojsk polskich, które wspierane są przez sześć czołgów i artylerię, batalion zmuszony jest się wycofać. Ratuje ich jedynie bagienny teren, który uniemożliwia przejechanie wrogim czołgom, co uchroniło batalion przed ciężkimi stratami. Straty batalionu – 11 zabitych i 27 rannych.

http://i68.tinypic.com/5ot3sh.jpg



17 września



19. Inf.-Div.: o 12:45 dywizja otrzymuje rozkaz do dalszego ataku na północnym wschodzie na linii Mistrzewice-Juliopol. Wieczorem dywizja osiąga Juliopol i otrzymuje rozkaz ataku na dzień następny w kierunku na rzekę Wisłę.


Inf.-Reg. 73: o 9:00 z silnym wsparciem artylerii pułk rozpoczyna ponowny atak na północ z III./73 po lewej i /./59 [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o 8./59] po prawej. Schützen-Regiment 1 walczy po lewej stronie. Opór wroga jest silny. W Szwarocinie zostaje szybko złamany ogniem artylerii.

Niedaleko Witoni z lewej flanki rozpoczął się flankujący ostrzał karabinów maszynowych. Cmiscew [pisownia oryginalna – najprawdopodobniej chodzi o miejscowość Ćmiszew] i Januszewo płoną. Stukasy [Junkers Ju 87 Stuka] nieustannie atakują wrogie baterie [artylerii] i kolumny na północ od Ruszek. Ciężka artyleria wroga strzela bezustannie.

Na zachód od skrzyżowania dróg w Ruszkach III./73 okopuje się z przodu na zachodzie i północy. I./73 postępuje naprzód w kierunku na Ruszki i powoli odwraca swój kierunek marszu od Inf.-Reg. 59. Otrzymuje uzupełnienie z rezerw pułkowych w Ruszkach.

O 17:00 pułk reorganizuje swoje batalionu na noc. III./73 w Juliopolu, I./73 i II./73 w Pieńkach.

Zagrożenie atakiem wroga na odsłoniętą lewą flankę przy drodze Łódź-Sochaczew-Warszawa sprawia, że pułk wydaje I batalionowi rozkaz powrotu z Pieniek do miejscowości Ruszki.

1./73 zabezpiecza odpoczynek jednostek z półplutonem MG i grupą moździerzową z 4 kompanii na skrzyżowaniu dróg Łowicz-Wyszogród i Płock-Sochaczew na zachodzie. I batalion odpoczywa w chatach i na stogach siana na zachód od miejscowości Ruszki..

Brak kontaktu wysuniętych jednostek z wrogiem. Wysuniętymi posterunkami dowodzi sierżant Spötter.

O 23:00 wszystkie warty I./73 są ustalone, a wartownicy wystawieni.

I./73: wczesnym rankiem przychodzi z dywizji rozkaz ataku. Batalion ma atakować na północ w kierunku na Wisłę. O 8:30 batalion rozpoczyna marsz. Prowadzi 2 kompania, za nimi 3 i 4 kompania wraz ze sztabem kompanii. Brak kontaktu z wrogiem podczas marszu na północ drogą Sochaczew-Płock. Po sąsiedzku maszeruje I./59 z prawej, a z lewej II./73 – marsz ich nie jest zakłócany działalnością wroga.

Gdy tylko I./59 ma kontakt z wrogiem w Antoniewie, batalion zatrzymuje się, żeby znów nie narazić swojej flanki. Luftwaffe atakuje zaciekle polskie stanowiska – z dobrym skutkiem. Jedna bomba trafia oddział I./59. Polskie oddziały zaczynają się wycofywać, a druga kompania strzela do uciekających żołnierzy ze wszystkich dostępnych broni. Wróg jest jednak za daleko, aby ogień był skuteczny. Piechota natychmiast zaczyna ścigać wroga. Około południa batalion znów zostaje ustanowiony rezerwą pułku, gdyż następny atak będzie przeprowadzony na mniejszy sektor.

Pierwsza kompania powraca do batalionu.



18 września



19. Inf.-Div.

Infanterie-Regiment 73: z racji braku kontaktu z wrogiem, wysunięte pozycje nie miały problemów. Najbardziej wysunięte posterunki 1 kompanii przesunięto 1000 metrów na zachód i północny zachód od skrzyżowania dróg w Ruszkach.

Krótko po północy wartownicy usłyszeli głosy nieprzyjacielskich żołnierzy i zauważyli, że posuwają się naprzód. Gdy wróg rozpoczyna ostrzał, wydaje się, że ma przewagę. Sierżant Spötter rozkazuje wycofanie się i powrót do kompanii.

Wróg próbuje przejść dwoma drogami frontem do kompanii. Około 2:00 ataki wroga są już tak nasilone, że kapitan von Schmeling prosi o posiłki.

3./73 pod dowództwem podporucznika Kerlla została zaalarmowana i przenosi się na lewą stronę 1 kompanii. Natychmiast po przeniesieniu kompanii, zostaje ona [3./73] zaatakowana przez silne oddziały wroga. Nocny atak zostaje odparty. Potem następuje absolutna cisza.

Dowódca pułku, który jest w sztabie I batalionu 73 Pułku Piechoty twierdzi, że siły przeciwnika, które zaatakowały nocą, były rozproszonymi i zagubionymi kompaniami, które zostały błędnie rozpoznane, jako silne oddziały wroga.

Jego opinia szybko ulega zmianie, gdy wróg ponownie zaatakował o 3 nad ranem. 1 i 3 kompania zagrożone są okrążeniem. Dowódca pułku powraca natychmiast do swojego sztabu (kilometr na północny-wschód od miejscowości Ruszki) i organizuje posiłki. I./Art.-Reg. 19 jest zaalarmowana, ale chce zaczekać z rozpoczęciem ostrzału do rana.

Tymczasem kompanie I batalionu są wyczerpane, brak im amunicji, a na domiar złego są powoli okrążane. Pluton Reutera dostarcza amunicję i zostaje, jako wsparcie. Z 2 kompanii wysłany zostaje pluton Binkowskiego do ochrony pozycji na prawej stronie. Potem drugi ciężki atak zostaje odparty i następuje chwilowa przerwa w walkach. Wszystkie kompanie mogą uzupełnić swoją amunicję, a 2 kompania rozszerza swoje pozycje z północnej części miejscowości Ruszki, na północny-wschód.

Z dwoma MG plutonowy Jürgens zmierza do pozycji w okopach i wykrywa siły wroga 300 metrów od drogi. Po kilku salwach wróg wycofuje się. Ze stanowiska Jürgensa może być on zaatakowany od flanki.

O 4:00 kolejny atak przeważających sił wroga. 1./73 raportuje, że 6 MG i jeden CKM zostały stracone i linia nie może być utrzymana. Kapitan von Schmeling zostaje śmiertelnie ranny. Reszta 2 kompanii zostaje wysłana naprzód pod dowództwem kapitana Chilla. W obliczu tej sytuacji zostają wysłane rezerwy MG i półpluton 4 kompanii zostają wprowadzone do akcji. Pod presją stałego ognia wroga 1 kompania wycofuje się do Ruszek, gdzie czeka 2 kompania.

Teraz trzy baterie I./Art.-Reg. 19 zaczynają strzelać mimo ciemności. Podporucznik Kerll uznaje, że siły wroga próbują go oskrzydlić. Dzięki artylerii udaje się zapanować nad sytuacją. Na drodze na zachód od Ruszek działa przeciwpancerne sierżanta Winklera z 14 kompanii zaczynają ostrzeliwać kolumnę wrogich ciężarówek. Gdy tylko trafiają w pierwszą ciężarówkę, blokuje ona drogę. Następne ciężarówki, pełne wrogich żołnierzy, zostają zniszczone jedna po drugiej.

Po wschodzie Słońca, ze względu na mgłę, widoczność jest kiepska. Sytuacja batalionu jest krytyczna. Wróg ma przewagę.

O 5:00 ogień wroga zmniejsza się, a kapitan Chill zauważa, że wróg szybko się poddaje, jeśli znajduje się pod presją. Kapitan Chill postanawia zaatakować przeciwnika swoim stuosobowym oddziałem. 3 kompania atakuje po lewej. Po kilkuset metrach napotyka pierwszych polskich żołnierzy, którzy natychmiast się poddają. Morale wroga jest złamane. Obie kompanie biorą do niewoli około 3000 ludzi z 14 Wielkopolskiej Dywizja Piechoty. Kompanie przechodzą na wzgórza około 800 metrów na zachód od miejscowości Ruszki.

Kompanie natychmiast wysyłają rozpoznanie do okolicznych lasów. Zniewolono kolejne 2000 polskich żołnierzy.

O 10:00 dowódca 10 Armii, generał von Reichenau, przybywa pogratulować batalionowi.

Batalion odpoczywa w Ruszkach. Otrzymuje pożywienie i o 14:20 rozpoczyna marsz na północ. Noc spędził razem z oddziałami 4 Dywizji Pancernej w gospodarstwach położonych kilometr na zachód od miejscowości Juliopol.

Reszta pułku zajmuje pozycje, aby wesprzeć Inf.-Reg. 74, który posunął się za daleko i wycofuje się teraz, będąc atakowanym silnymi oddziałami wroga.

Atak ten zostaje odparty siłami artylerii.




19 września



19. Inf.Div.:

Inf.-Reg. 73: rozkaz dalszego marszu w stronę Wisły.

Między 7:20, a 7:40, ciężka artyleria niemiecka rozpoczyna ostrzał, który ma osłabić wroga przez głównym uderzeniem piechoty. O 7:40 11./73 melduje, że wróg jest gotów się poddać, jeśli tylko Niemcy wstrzymają ostrzał artyleryjski. Ponieważ liczba poddających się żołnierzy stale rośnie, ogień artylerii zostaje wstrzymany.

Mówiący po niemiecku Polacy oferują 11 kompanii swoje usługi, jako tłumacze. Kompania napiera naprzód i spotyka się jedynie ze słabym oporem. W miejscowości Radziwiłka B cywile zwracają się do polskich oficerów, którzy poddają swój oddział. W sumie poddało się 40 oficerów i 600 żołnierzy. Kompanie z II./73 i III./73 zatrzymują się, gdy osiągają miejscowość Kamion. I./73, jako świeżo utworzona rezerwa dywizji, przenosi się w stronę Wisły, a potem do miejscowości Mlodeszyn [pisownia oryginalna – prawdopodobnie chodzi o miejscowość Młodzieszyn, albo Młodzieszynek - dalsza treść raportów wskazuje, że najbardziej prawdopodobna jest opcja druga], aby odpocząć.

Wielka bitwa nad Bzurą jest zakończona.

I./73: o 10:00 batalion postępuje na północ. 1 i 2 kompania sprawdzają kilka lasów i biorą do niewoli 500 żołnierzy, a wśród nich pułkownika i 20 innych oficerów. Na północ od miejscowości Kamion, batalion zatrzymuje się. Tutaj spotykają się trzy niemieckie dywizje: 4. Panzer-Division, 3. Infanterie-Division, oraz 19. Infanterie-Division.

2 kompania nie osiąga Wisły obawiając się ataku ze strony polskiej, gdyż niemieckie oddziały po drugiej stronie rzeki nie poinformowały jej jeszcze, że teren jest w rękach niemieckich.

Batalion maszeruje z powrotem do Młodzieszynka, by odpocząć, naprawić i zakonserwować ekwipunek, a także otrzymać żołd.

O 12:00 batalion maszeruje na południe w kierunku Ruszek, a następnie na wschód w kierunku na Sochaczew. Bzura zostaje przekroczona.



20 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: pułk rozpoczyna marsz z Sochaczewa, drogą przez Ruszki, aby kontynuować marsz na wschód, drogą w kierunku na Warszawę.



21 września



19. Inf.-Div.: maszeruje drogą Sochaczew-Błonie w kierunku na Warszawę.

Inf.-Reg. 73: pułk odpoczywa w rejonie Błoni. Sztab pułku zlokalizowany jest w Nowej Wsi.

I./73: w nocy (o 2:00) batalion osiąga „folwark” Bramki, 5 kilometrów na zachód od Błoni, po 38 kilometrowym marszu.

Wyczerpany batalion odpoczywa w Błoni cały dzień.



22 września



19. Inf.-Div.: podąża na północny-wschód, zostawiając w tyle 18. Infanterie-Division, na drodze przez Sieraków.

Inf.-Reg. 73: pułk osiąga Lipków (12 kilometrów na północny-zachód od Warszawy).

I./73: Pobudia o 4:30. Od 5:20 w marszu. Jako rezerwa korpusu, batalion maszeruje przez Błonie do Zalesia (25 km). Na miejsce dociera około 12:00.



23 września



19 Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: operacja ofensywna w wielkim lesie na południe od Warszawy nie przynosi żadnego kontaktu z wrogiem. Siły przeciwnika wycofały się do Modlina. Podczas operacji dywizja otrzymuje rozkaz przygotowania się do ataku na Warszawę.

O 15:00 pułk rozpoczyna marsz i w nocy dociera w obszar Ołtarzewa na drodze Warszawa-Sochaczew.

I./73: o 6:00 batalion wymaszerował na północ przez Lipków w kierunku na Izabelin. II./73 i III./73 powinien zaatakować na północy i oczyścić tereny leśne. W związku z tym, że większość oddziałów wroga się wycofała, wzięto tylko dwóch jeńców.

Gdy batalion był już gotów do wykonania rozkazu wymarszu w obszar Ożarowa, 10 kilometrów na zachód od Warszawy, został postawiony w stan alarmu. W Laskach atakowany jest bowiem sztab 18 dywizji pichoty. 1 i 2 kompania przeszukują lasy na wschód od Izabelina, podczas gdy 3 kompania zostaje cofnięta, jako rezerwa. Brak kontaktu z wrogiem. Wielka ilość zniszczonego ekwipunku, wyposażenia, urządzeń i pojazdów wroga. Po tej operacji kompanie kontynuują marsz i osiągają Ożarów około 20:00 po 25 kilometrach marszu.



24 września



19. Inf.-Div.

Dywizja porusza się w stronę linii frontu dookoła Warszawy z Inf.-Reg. 74 po prawej, Inf.-Reg. 73 pośrodku i Inf.-Reg. 59 po lewej.

Inf.-Reg. 73: pułk rusza naprzód w stronę frontu okrążającego Warszawę. Pułk znajduje się naprzeciwko długiego rzędu nadajników radiostacji warszawskiej.

Wieczorem I./73 obozuje na zachód od drogi Babice-Janów i wysłana zostaje naprzód do pilnowania nadajników. III./73 po lewej stronie I batalionu również pilnuje nadajników. II./73 jest z tyłu, jako rezerwa I. Batalionu.

I./73: po południu nadchodzi rozkaz ataku na Warszawę. Kompanie mają być gotowe na godzinę 14:00. Batalion winien maszerować do Babic i atakować przez skrzyżowanie dróg w Górcach.

Od 16:00 batalion zaczyna marsz. Obozuje on na zachód od wsi Kmirynow [pisownia oryginalna – miejscowość niezidentyfikowana] i ustanawia warty do strzeżenia anten radiowych. 1 kompania z przodu, 2 kompania pośrodku, 3 kompania z tyłu. Noc jest bardzo zimna.



25 września



19. Inf.-Div.: atakuje z grupą szturmową.

Ciężki nocny ostrzał artyleryjski z Modlina.

Inf.-Reg. 73: żołnierze mają czas na zapoznanie się z okolicą i przygotować się do planowanego ataku. Każdy nadajnik radiowy ma 100 metrów wysokości i znajduje się 350 metrów od następnego. Pierwsze pięć nadajników znajduje się z lewej strony w rejonie sektora Infanterie-Regiment 59.

Pierwsze cztery nadajniki są w rękach niemieckich, ale ostatni jest prawdopodobnie kontrolowany przez wroga. Fort IIa, który jest chroniony przez dwie silne linie umocnień ziemnych znajduje się przed III./73. Identyfikowane są kolejne silne linie umocnień znajdujące się za budynkami radiostacji.

Tyły wroga można obserwować z wieży kościoła w Babicach. Zwiad lotniczy informuje, że teren Osiedla Łączności Babice [zapis oryginalny, to Osiedle-Lacznosci-Babice (O. L. B.)] jest silnie ufortyfikowany i broniony przez duże oddziały wroga.

III./73 musi w pierwszej kolejności zdobyć Fort IIa, by potem przekroczyć gęsty las, aby następnie zakończyć marsz na terenie Osiedla Łączności Babice. Zmuszony jest do zabezpieczenia terenu przed przystąpieniem do ataku na Warszawę.

Między fortem IIa, a Osiedlem Łączności Babice znajduje się duży obszar koszar, który ma być atakowany na całym obszarze.

W nocy 10./73 próbuje zdobyć Fort IIa – bez powodzenia. Grupa szturmowa plutonowego Hoperdietzela i Dierssena nie zidentyfikowała jeszcze pozycji wroga. Porucznik Heesch, który dowodził akcją, ginie w ataku podczas wymiany ognia.

I./73: atak na Warszawę przesunięto na 27 września. Batalion otrzymuje kolejne lokalne cele do atakowania. Powinien on dojść w pobliże Fortu III i rozpoznać teren. Po południu niemiecki samolot zrzuca bomby zapalające na stanowiska, powodując wiele małych pożarów. Obyło się bez ofiar.

Wieczorem wszystkie kompanie batalionu przechodzą kilkaset metrów na wschód, razem z 1 kompanią na północ od miejscowości Blizne [zapis oryginalny – miejscowość niezidentyfikowana], by idąc w kierunku trzeciej anteny połączyć się z 2 kompanią. Obie kompanie bronią linii o długości 500-600 metrów, łączącej się z Infanterie-Regiment 74 po prawej. Lewej strony broni III./73 ułożony w łuk na zachodzie.

W nocy kapitan Chill bierze 14 jeńców sprawdzając wysunięte w polu pozycje.



26 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: wczesnym rankiem 9./73 i 10./73 od komendą porucznika von Wedelstädta wspiera pionierów w zdobywaniu Fortu IIa.

Rankiem niemiecka artyleria ostrzeliwuje zidentyfikowane pozycje wroga, oraz Warszawę.

I./73: o 10:00 podporucznik Kerll i starszy sierżant Spötter otrzymują w kościele w Babicach Krzyż Żelazny II klasy [Eisernes Kreuz II Klasse], natomiast kapitan Chill otrzymuje szpangę do Krzyża Żelaznego II klasy [Wiederholungsspange zum Eisernen Kreuz II. Klasse 1939].

Po południu dowódcy kompanii zostają wezwani do Fortu III na spotkanie z dowódcą batalionu. Od przedniej części Fortu III do celu są 2 kilometry otwartej przestrzeni.

Batalion powinien zaatakować 1 kompanią z przodu, 2 kompanią 500 metrów za nią, 3 kompanią w rezerwie, a 4 kompania winna dostarczyć na pozycje w okolicy Fortu III tak wiele ciężkiej broni, jak to tylko jest możliwe.

Kompania pionierów wspiera atak.



27 września



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: rano niemiecka artyleria rozpoczyna ciężki ostrzał pozycji wroga i okolic Warszawy.

O 8:30 wszystkie oddziały zaczynają atak na Warszawę. Wróg jest wstrząśnięty, ale się nie poddaje. Na prawym skrzydle 1 kompania zajmuje pozycje między drogami w Blisne [pisownia oryginalna – wnioskować można, że „Blizne” i „Blisne”, to ta sama lokacja – miejscowość niezidentyfikowana], a koszarami i zbliża się do pierwszych budynków Osiedla Łączności Babice, gdzie zostaje ostrzelana przez wroga ogniem flankującym.

2 kompania pod dowództwem kapitana Chilla jest na lewo od 1 kompanii i przecina obszar, który mimo tego, że zakryty jest dymem wynikającym z ostrzału artylerii. Mimo osłabienia widoczności piechocie, artyleria nie przerywa ostrzału. Pluton Reutera i grupa pionierów zdobywa pierwszy budynek koszar. Obie kompanie nawiązały kontakt i walczą wspólnie z oddziałami wroga broniąc zdobytych koszar.

Gdy tylko widoczność się zwiększa, karabiny maszynowe 4 kompanii znajdujące się w okolicach Fortu III przystępują do akcji. Później kilka gniazd nieprzyjacielskich karabinów maszynowych zostaje unieszkodliwionych przez ostrzał moździerzowy. Wróg rozpoczyna odwrót. I./73 podąża naprzód na północny skraj koszar.

III./73 bierze również udział w ciężkich walkach na lewym skrzydle. Podczas, gdy 11 kompania dostaje się do Osiedla Łączności Babice, 9 i 10 kompania napotykają na silną polską pozycję w lesie za radiostacją. Po ciężkiej walce wręcz wróg spycha ją w tył.

O 9:20 pułk otrzymuje wiadomość, że Warszawa ogłosiła bezwarunkową kapitulację.

Większość wrogich żołnierzy ucieka, ale niektórzy stawiają zaciekły opór. Wszystko cichnie około 17:00.

Bataliony okopują się w zajętych miejscach, głównie w okolicy Osiedla Łączności Babice, koszar, Fortu IIa i Fortu III.

I./73: o 6:00 kuchnie polowe dostarczają kawę. Batalion po chwili zostaje postawiony w stan alarmu. 2 kompania nie powinna atakować z tyłu na tej samej linii, co 1 kompania. Obie kompanie otrzymują pluton pionierów z 2./Pionier-Bataillon 51. Z racji tego, że zaatakowane mają być całe koszary wroga, linie kompanii mają po 1000 metrów długości.

4 kompania zajmuje pozycje w Forcie o 7:00. W północno-zachodnim rogu Fortu III zajmują największy obszar. Dowództwo batalionu stacjonuje tam [w Forcie] i korzysta z przechwyconej lornetki nożycowej.

O 7:30 broń ciężka i artyleria rozpoczyna ostrzał. Dym spowodowany przez artylerię zakrywa pole widzenia 4 kompanii, która nie może wspierać ataku.

O 8:00 batalion rozpoczyna atak. 1 kompania atakuje okopy między drogą, a południowym skrajem koszar. Wróg otwiera ciężki ogień flankujący z lasu w Górcach. Porucznik Wahlstab przełamuje opór w południowej części koszar i zajmuje pierwsze budynki. Następnie, z powodu silnego ostrzału z lewej strony, atak zostaje zatrzymany.

2 kompania chroniona przez dym i poranną mgłę przedziera się przez otwarte pole i nawiązuje kontakt z 1 kompanią. Brak kontaktu z batalionem po lewej stronie.

Nagle 2 kompania dostaje się pod ciężki ostrzał z CKM położonego w okolicy Osiedla Łączności Babice i CKM w wieżyczce w koszarach. 2 pluton, kompania piechoty i grupa MG natychmiast otwiera ogień i zbliża się do koszar o 8:30. 2 pluton dowodzony przez podporucznika Reutera wraz z pionierami niszczy drewniany płot, dokonuje wyrwy w pierwszym budynku koszar i ustawia pozycje karabinów maszynowych, aby rozpoczęły ostrzał wroga, który zajmuje inne budynki.

1 pluton nie dał rady podejść bez strat do budynków koszar. 1 pluton i pionierzy odnotowali 12 zabitych i 15 rannych w ciągu zaledwie kilku minut.

Widoczność powoli się poprawia. 4 kompania zaczyna ostrzał wrogich karabinów maszynowych i ucisza je. Polscy żołnierze zaczynają się wycofywać. Zostają wybici do ostatniego człowieka. Później doliczono się ponad 60 zabitych Polaków.

Dla wsparcia 1 kompanii starszy sierżant Schubert i sierżant Kettler z 4 kompanii posunęli się naprzód, aby mieć możliwość ostrzelania prawego skrzydła wroga. Będąc pod ciężkim ostrzałem podeszli od Fortu III do Górców. Tutaj sierżant Kettler został postrzelony w brzuch, a starszy sierżant Schubert ginie od ognia artylerii. Kolejnych dwóch żołnierzy zostaje rannych. Sierżant Kettler i szeregowy Kaatz umierają w drodze do lazaretu.

Ta akcja 1 i 2 kompanii odbyła się w ciągu jednej godziny. Po wycofaniu się wroga z pierwszych budynków, kompanie podążają naprzód i natychmiast zajmują wschodnią część koszar. Wróg wycofuje się na całej linii frontu. W tym momencie kompanie otrzymują wiadomość, że Warszawa się poddała. Była 9:00. Wciąż toczyły się jeszcze małe potyczki, ale wkrótce sytuacja została opanowana.

Kompanie zaczynają się natychmiast okopywać i utrzymują zdobyte pozycje. Dwa polskie karabiny maszynowe wciąż ostrzeliwują 1 i 2 kompanię, aż do późnego popołudnia. O 14:00 2 kompania otrzymuje rozkaz uciszenia ich. Dwie grupy moździerzowe niszczą gniazda CKM zużywając 45 granatów.

O 17:00 zapada całkowita cisza na całej linii frontu. 1 i 2 kompania zajmuje koszary i odpoczywa w nich. Sztab batalionu, 3 i 4 kompania wciąż stacjonują w Forcie III w Blizne [pisownia oryginalna – miejscowość niezidentyfikowana].

http://i64.tinypic.com/2s6n04p.jpg



28 września



BRAK DANYCH



29 września



BRAK DANYCH



30 września


BRAK DANYCH



1 października



19. Inf.-Div.: msza polowa ze wszystkimi oficerami odbywa się w kościele w Babicach. Następnie kompanie chowają swoich poległych towarzyszy w grobach.



2 października



19. Inf.-Div. Jeden z batalionu pułku zostaje oddelegowany na paradę przed dowódcą dywizji na Placu Bankowym w północno-zachodniej części Warszawy.



3 października



BRAK DANYCH



4 października



BRAK DANYCH



5 października



19. Inf.-Div. Parada przed Adolfem Hitlerem na Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Wszystkie bataliony Infanterie-Regiment 73 wysłały żołnierzy, którzy wyróżnili się podczas Kampanii Wrześniowej. Kompanie podczas parady dowodzone były przez podpułkownika von Kirchbacha.

W godzinach popołudniowych dociera [do 73 Pułku Piechoty] rozkaz, że każda kompania może wysłać 10% swoich żołnierzy na urlop. W pierwszej kolejności typuje się żonatych żołnierzy. W ciągu nocy 3 oficerów i 80 żołnierzy I./73 wyjechało na urlop do Niemiec.



6 października



19. Inf.-Div.: pierwsi żołnierze z dywizji zostali wysłani na urlop.

I./73 zostaje wysłany do Żyrardowa, gdzie pozostanie do 14 października.



7 października



19. Inf.-Div.

Inf.-Reg. 73: pułk przenosi się w obszar Żyrardowa, gdzie pozostaje do 13 października [oryginalny zapis brzmi „13. Sept” - jest to bezapelacyjnie błąd w zapisie. Chodzi bezsprzecznie o października, nie o września].




KONIEC



Opracowanie, tłumaczenie i rekonstrukcja map: Damian Wieczorek (Lukas Dahrendorf)


Żołnierz nie umiera...
                                              ... żołnierz oddaje życie!

Offline

 

#2 2014-01-26 01:00:13

 Helmut Scholz

Użytkownik

1474030
Skąd: Pisz(Johannisburg)
Zarejestrowany: 2013-04-25
Posty: 118
Stopień: Feldwebel
Numer żołnierza: 13

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Przyznaje ciekawie się czyta i dla Was jest to naprawdę bardzo przydatne. Będę musiał ja w jakiś sposób dotrzeć do informacji "o swoich"

Offline

 

#3 2014-01-26 09:32:58

 Lukas Dahrendorf

Dowódca

Call me!
Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1065
Stopień: Oberfeldwebel
Numer żołnierza: 7

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73


Oto uproszczona mapa szlaku bojowego 19. Dywizji Piechoty:


http://i68.tinypic.com/m7s3k3.jpg


Numery oznaczają poszczególne tereny, na których przebywała 19 Dywizja Piechoty. Nie są to oznaczenia dni miesiąca! Biorąc pod uwagę fakt, że dywizja przemieszczała się po różnych miejscowościach (w tym małych wioskach) niemożliwe na dzień dzisiejszy jest dokładne odtworzenie szlaku bojowego. Sądzę jednak, że powyższa mapa i tak dużo wnosi do tematu.


Uproszczona legenda:

1 - 1.IX - Przekroczenie granicy w Radłowie
2 - 1.IX - Zbrodnia wojenna w Parzymiechach i Zimnowodzie
3 - 2.IX
4 - 3.IX
5 - 4.IX
6 - 5.IX - Osiągniecie Kleszczowa
7 - 5.IX - Walki w okolicach Bełchatowa
8 - 6.IX - Wkroczenie do Bełchatowa
9 - 6.IX – Kałduny, Suchcice i Huta
10 - 7.IX - Czarnocin
11 - 7.IX - Łaznowska Wola
12 - 8.IX - Obszar Węgrzynowic
13 - 9.IX - Okolice Głuchowa
14 - 9.IX - Skoczydoły
15 - 10.IX - Przemarsz przez Rawę Mazowiecką
16 - 10.IX - Osiągniecie Białej Rawskiej
17 - 10.IX - Wilków
18 - 10.IX - Grójec
19 - 11.IX
20 - 12.IX - Przemarsz przez Mszczonów
21 - 12.IX - Osiągniecie Żyrardowa
22 – 13, 14.IX
23 - 15.IX - Przejście przez Sochaczew
24 – 15, 16, 17, 18, 19, 20.IX - Bitwa nad Bzurą
25 - 21.IX
26 - 22.IX
27 - 23.IX - Osiągnięcia Ożarowa
28 – 24, 25, 26, 27.IX oraz 1.X - [brak danych na temat działalności 19. Inf.-Div. w dniach 28, 29, 30.IX]
29 – 2, 5.X - [brak danych na temat działalności 19. Inf.-Div. w dniach 3, 4.X]
30 – 6, 7.X – [Inf.-Reg. 73 pozostał tam do 13.X (1./73 pozostała do 14.X)]





A co do samego tekstu? Cóż, rzuca nowe światło na naszą dywizję, pułk, batalion, a nawet kompanię. Można bowiem wywnioskować, że kompania, którą rekonstruujemy, była jedną z bardziej eksploatowanych, a I./73 odwalała większość roboty w pułku.


Żołnierz nie umiera...
                                              ... żołnierz oddaje życie!

Offline

 

#4 2014-01-26 18:45:48

 Helmut Scholz

Użytkownik

1474030
Skąd: Pisz(Johannisburg)
Zarejestrowany: 2013-04-25
Posty: 118
Stopień: Feldwebel
Numer żołnierza: 13

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Lenie z Was z tego wniosek taki?

Offline

 

#5 2014-01-27 19:11:26

 Lukas Dahrendorf

Dowódca

Call me!
Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1065
Stopień: Oberfeldwebel
Numer żołnierza: 7

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

No narobiłem się, ale liczę, że się spodoba i przyda


Żołnierz nie umiera...
                                              ... żołnierz oddaje życie!

Offline

 

#6 2014-01-27 19:13:29

 Helmut Scholz

Użytkownik

1474030
Skąd: Pisz(Johannisburg)
Zarejestrowany: 2013-04-25
Posty: 118
Stopień: Feldwebel
Numer żołnierza: 13

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Fajny i ciekawy pomysł. Zawsze to coś więcej do pokazania i opowiedzenia.

Offline

 

#7 2014-01-27 19:58:01

 Lukas Dahrendorf

Dowódca

Call me!
Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1065
Stopień: Oberfeldwebel
Numer żołnierza: 7

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Niestety cały czas urywa mi pierwszy punkt całego szlaku... Nie wiem, czemu, będę próbował naprawić. Jeśli kogoś interesuje posiadanie całości, proszę o wiadomość na e-mail. Wyślę.


Żołnierz nie umiera...
                                              ... żołnierz oddaje życie!

Offline

 

#8 2014-02-05 16:46:08

 Otto Schwarzbrenner

Członek GRH I.-R. 73

Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-06
Posty: 423
Stopień: Hauptmann
Numer żołnierza: 10

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Wreszcie znalazłem czas, aby całość w spokoju przeczytać. No Herr Oberr, kawał dobrej roboty. Przynajmniej wiemy, jak wyglądał ich szlak bojowy w kampanii Wrześniowej. Szkoda, że poniosły ich nerwy w Parzymiechach i Zimnowodzie.


Celem wojny nie jest umrzeć za ojczyznę, tylko sprawić, by tamte bydlaki zginęły za swoją.

Offline

 

#9 2014-02-05 19:04:37

 Lukas Dahrendorf

Dowódca

Call me!
Skąd: Bełchatów
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1065
Stopień: Oberfeldwebel
Numer żołnierza: 7

Re: Szlak bojowy Infanterie-Regiment 73

Cóż. Mówi się, że nie ma wojny bez okrucieństwa. Pozostaje pochylić się nad losem ofiar i cieszyć się, że nasz pułk ma tylko (a może aż) jedną taką sytuację w kampanii wrześniowej.


Żołnierz nie umiera...
                                              ... żołnierz oddaje życie!

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.erableacha.pun.pl www.akwow.pun.pl www.darmowegry.pun.pl www.angels-and-demons.pun.pl www.sbt.pun.pl